Podsumowanie zeszłego roku, choc nie mogę doszukać się wielu zdjęć.
czwartek, 15 stycznia 2015
"Ósmy kolor tęczy" na finiszu
Bardzo przyjemnie robi się ten sweter. Dopiero wieczorem jak połączyłam plecy z przodami mogłam przymierzyć. Powiem jak na miarę robione. Ta ilość oczek, jak obliczyłam tak psuje. Dzisiaj rękawy będę robić i nadal nie wiem, czy w paski, czy jeden kolor.
środa, 14 stycznia 2015
"Ósmy kolor tęczy"
Zainspirowana (oczywiście swetrami Doroty) postanowiłam zrobić taki sweter, aby pasował mi do wszystkiego. Jak wyjeżdżam na urlop, to pakując się zawsze tak dobieram garderobę, żeby pasowała do siebie kolorystycznie. Turkusy z turkusami, różowe z różowymi i praktycznie do każdej stylizacji musi być sweter w odpowiednim kolorze. Ostatnio nad morze taszczyłam: turkusowy, czarny, brązowy oraz biały. Pomyślałam sobie jakby to było pięknie mieć jeden taki, że jak nie masz pomysłu jak się ubrać, to wkładasz bluzkę, jeansy i taki właśnie tęczowy sweter. I masz milion stylizacji. będzie taki do pół uda, więc można będzie się otulić w chłodniejsze dni. Robię go w jednym kawałku przody i tył, rękawy potem osobno. Jestem już na finiszu, zostaną mi rękawy i ... właśnie nie wiem, czy zrobić je jednokolorowe, czy też w paski.
niedziela, 11 stycznia 2015
Różowa Pantera gotowa
Skończyłam i sama dziwię się, że tak szybko mi poszło. Będzie czekać na letnie szaleństwa, choć myślę, że i teraz można założyć do czarnego bądź białego golfa. Mam już w głowie mnóstwo pomysłów, leży mi trochę włóczki z recyklingu. Lubię dawać nowe życie starym włóczkom, nic się nie marnuje. Do sprucia czeka : stary blezer w kolorze rudo-bordo, bezrękawnik w paski.
Buszując w moim wiklinowym koszu robótkowym znalazłam sweter zrobiony przez moją mamę. To był ostatni wseter, który dla mnie zrobiła. Nie ma jej już wśród nas 8 lat. Zrobiło mi się smutno, bardzo smutno. A sweter będę nosić, a jakże.
Działam dalej, póki wolny czas.
Buszując w moim wiklinowym koszu robótkowym znalazłam sweter zrobiony przez moją mamę. To był ostatni wseter, który dla mnie zrobiła. Nie ma jej już wśród nas 8 lat. Zrobiło mi się smutno, bardzo smutno. A sweter będę nosić, a jakże.
Działam dalej, póki wolny czas.
sobota, 10 stycznia 2015
Różowa Pantera na finiszu
Pantera już nie rośnie, ale ma już gotową jedną łapkę. Druga się kończy, mam duże szansę, że dzisiaj finał. Wygrzebałam gdzieś w przepaścistej szafie kapelusz biało-różowy, będzie pasował do swetra.
jestem więc gotowa na wakacyjne wyprawy. Zeszły sezon był na turkusowo, następny na różowo.
W głowie już następne projekty. Oby czasu starczyło. A propos czasu, nie podzieliłam się doświadczeniami z gotowania w szybkowarze. Rzeczywiście - golonka - 1 godz, kartofelki - 6 min, mięso na pasztet 1,2 godz. On gotuje, ja mam czas na robótki. Naprawdę to dobrze wydane pieniądze.
jestem więc gotowa na wakacyjne wyprawy. Zeszły sezon był na turkusowo, następny na różowo.
W głowie już następne projekty. Oby czasu starczyło. A propos czasu, nie podzieliłam się doświadczeniami z gotowania w szybkowarze. Rzeczywiście - golonka - 1 godz, kartofelki - 6 min, mięso na pasztet 1,2 godz. On gotuje, ja mam czas na robótki. Naprawdę to dobrze wydane pieniądze.
wtorek, 6 stycznia 2015
Rośnie moja Różowa Pantera
Zachęcona miłym komentarzem od Doroty swetrowej dostałam turbodoładowanie na druty. Błyskawicznie zrobiłam drugi przód, zeszyłam i oto efekt. Zaczęłam rękaw i korzystając z turbodoładowania i jeszcze chwili wolnego mknę na drutach. Mam nadzieję skończyć do końca tygodnia. Nie mogłam znaleźć paska, ani białego, ani różowego, ot diabeł nakrył ogonem.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Różowa Pantera
Trochę podarowanego przez kalendarz wolnego czasu zaowocowało nowym projektem. "Różowa Pantera" bo tak nazwałam mój nowy sweter z włoczki zakupionej na facebooku będzie pewnie dziwny.
Sweter będzie bez guzików, a całą ozdobą będzie plisa - warkocz. Robię już drugi przód i nie mogę się doczekać, aż zeszyję i przymierzę. Mam nadzieję, że będzie fajnie wyglądał z paskiem oraz szalem popielatym. Cdn...
Sweter będzie bez guzików, a całą ozdobą będzie plisa - warkocz. Robię już drugi przód i nie mogę się doczekać, aż zeszyję i przymierzę. Mam nadzieję, że będzie fajnie wyglądał z paskiem oraz szalem popielatym. Cdn...
Subskrybuj:
Posty (Atom)