wtorek, 18 listopada 2014
Poduchy hand made w warkocze
Następna poducha zrobion@! Mam tyle pomysłów na nowe poduchy, tylko czasu brak. Zaczęłam poduchę ze sową w dwóch wariantach, jedna wrabiana innym kolorem, druga wrabiana innym wzorem. Mam nadzieję, że dzisiaj uda mi się skończyć. Hu, Hu!!! Sowy atakują.
czwartek, 13 listopada 2014
Dwie do pary
Jak obiecałam jest i druga do pary, kolor ciemnozielono-oliwkowy, zdjęcie nie oddaje koloru, ale jak robię zdjęcia to ciemno jest już, i z fleszem przekłamuje kolor. Dodatkowo skończyłam komin fioletowy, czyli fiolety Elżbiety ciąg dalszy.
Teraz na tapecie poducha biała w warkocze trzy.
środa, 12 listopada 2014
Weekendowo - poduchowo
Zainspirowana dziełami na stylowi.pl postanowiłam również poczynić poduchy. Bardzo mi się podobają i pasują zarówno do wnętrz nowoczesnych jak i klasycznych i stylowych.Moje będą w beżach, brązach, kremach. Oto pierwsza - bezowa.
W kontynuacji jeszcze dwie, ale nie pozszywane. Czasu brakło. Na stronie stylowi.pl natknęłam się również na takie zdjęcie, które bardzo mnie wzruszyło.
Słodkie prawda?
wtorek, 4 listopada 2014
Rudy, rudy ... komplet
Rudy komplet zrobiony na sprzedaż w rozmiarze ok. 40. W prezencie szaliczek do kompletu. Bardzo pracowicie ostatnio u mnie.
czwartek, 30 października 2014
"KOlisty" fiolet skończony... chyba
Jak obiecałam wczoraj to skończyłam "kolisty" sweter. Chyba skończyłam, bo nie wiem, czy nie dorobić jeszcze z 5 cm. Zastanowię się.Czyli przed i po:
środa, 29 października 2014
Zarobiona jestem.
Jakiś czas temu (ta, jakiś, chyba ze 3 lata) robiłam z Forum u Maranty kamizele i swetry z koła. Leżały niedokończone, aż w końcu się doczekały. Czerwona miała już premierę na imprezie rodzinnej. Turkusowa czeka na wielkie wyjście. Do czerwonej zrobiłam róże z kordonku i przyszyłam do szydełkowej taśmy.
Zdjęcia są niepiękne, bo robione w sztucznym świetle wieczorem, niestety większość moich spotkań z szydełkiem odbywa się wieczorem.
Ale jestem zadowolona obu kamizelek.
Teraz "pracuję nad swetrem, którego nie nosiła, bo rękawy miał za krótkie i za szerokie. Teraz po poprawkach będzie zupełnie inny. Spódnice sprułam, żeby sweter był dłuższy, rękawy wąskie i dłuższe. Jak skończę zrobię zdjęcie.
Nie wiem, czy też tak macie, że przy ręcznych robótkach zawsze są takie rzeczy zrobione, które i tak czekają na sprucie lub poprawki. Ja mam tego cały kosz wiklinowy. I kiedy to wszystko robić? Al spoko, zima idzie, a jak zima, to: ciepła herbatka, drinuś, ciepłe kapcioszki, foteling i szydeling.
wtorek, 9 września 2014
Wymarzona podróż
W końcu udało nam się wybrać w wymarzoną podróż. To było spontaniczne, znalazłam pensjonat, zadzwoniłam, zarezerwowałam i tego samego dnia w nocy wyjechaliśmy na wymarzone wakacje. Hm, "wakacje", trudno tak to nazwać bo tylko 4 dni. Ale było bosko, pogoda jak zamówiona, morze piękne, kojące. Gdańsk cudny, zawsze robi wrażenie tak jak Kraków. Oczywiście kapelusz zakupiony na Helu, specjalnie do turkusowej aranżacji, wypatrzony przez mojego męża. Szkoda, że tak krótko, nie chciało się wracać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)