czwartek, 30 stycznia 2014

Poduchy do salonu

Nowe meble w salonie zainspirowały mnie zrobienia poduch.
Druga będzie w negatywie, kwiaty białe, tło brązowe. jak zdążę dzisiaj to wstawię fotkę. Brązowa juz prawie gotowa.

czwartek, 23 stycznia 2014

Narozrabiałam...

Pamiętacie wpis w grudniu z nowymi meblami do salonu? Były eko-czeko, ciemne, brązowe. I jak tak stały to coraz mniej mi się podobały. Brr, żałowałam zakupu. W salonie zrobiło się ciemno. Ale dzięki uprzejmości pracowników udało się wymienić meble. I to przed samymi świętami.
Teraz chyba lepiej prawda?


wtorek, 31 grudnia 2013

Do siego!!!


Szampana piccolo,
Brokatu na czoło,
Uśmiechu na twarzy,
Szampańskiej zabawy,
Życzeń serdecznych,
Wspomnień najlepszych,
oraz braku kaca,
kiedy w nowym roku pamięć wraca.
Wszystkiego najlepszego w 2014 r. Życzę Wam kochani

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Zatrzymać czas

Znów zniknęłam na długo, ale ktoś coś kombinuje z tym czasem. Tyle zajęć, a czas leci jak szalony i z kim bym nie rozmawiała, ma takie same odczucia. Obiecałam fotki łazienki, ale niewiele się działo. Za to sypialnia nabiera charakteru.

Co prawda nie mogę się zdecydować, czy wieszać firanki i zasłonki, czy pozostać przy łososiowych roletkach.
Jakby tego było mało, zrobiliśmy sobie z mężem prezent świąteczny w postaci wypoczynku do salonu. Po burzliwych dyskusjach, czy kolor krem czy czeko, wygrała czeko-eko.

I znów problem, czy roletki, czy firany. Dzisiaj zamówiłam roletki. Parapet będzie do ekspozycji kwiatów, lampionów i świec. Lampiony kupione w Pepco zagoszczą na święta. Trochę dużo tego wszystkiego jak na dwa człowieczki, podziwiam męża, bo na nim spoczywają te "ciężkie" remontowo-budowlane obowiązki.
Lecę do porządków, bo na razie tylko bałaganię i znoszę wszystko do domu jak wiewióra orzechy. Lecęęę!!!


poniedziałek, 11 listopada 2013

Wszystko naraz, czyli dawno nie pisałam

Tyle się dzieje, sypialnia ukończona, łazienka w trakcie.
Z sypialni zdjęcia robocze, bo dzisiaj tak ponuro.

Nie jest dopieszczona, bez firanek, narzuty i dodatków. Obok jeszcze trwają prace w łazience, więc się kurzy niemiłosiernie. Tapeta:
Tak trochę angielsko, anielsko, sielsko i wiejsko. Do tego doniczki które dostałam w prezencie od syna:
Oraz zasłonka zakupiona w zaprzyjaźnionej Ciuchomanii
Mam nadzieję, że wszystko będzie współgrało ze sobą. To jest dowód na to, że wcale nie trzeba wydawać wielu tysięcy złotych na wymarzoną sypialnię. A żeby nie było syndromu opuszczonego gniazda, to przyplątały się koty, koty dwa:
Dziękuję za odwiedziny. ja również z ciekawością oglądam blogi koleżanek, które są dla mnie inspiracją, otuchą. Pozdrawiam wszystkich. Następny post "łazienkowy"




środa, 16 października 2013

Znów jestem!!!

Dawno mnie nie było, ale tyle się działo i dobrych i smutnych rzeczy. Dobrych bo w końcu skończyliśmy sypialnię, łazienka w toku więc super. A smutnych, cóż śmierć bliskich zawsze jest bardzo traumatycznym przeżyciem, skłania do refleksji, działa depresyjnie. Człowiek zapytuje samego siebie dokąd zmierza. Ale dość marudzenia. Chciałam pokazać dzisiaj trochę zrobionych dawno rzeczy, bo jakoś nie było okazji.



Komplet terakota znalazł już "nosicielkę", czerwony szaliczek i kolorowy są do "przytulenia"
W następnym poście pochwalę się sypialnią, teraz dopieszczam szczegóły, mąż dokupił lampki nocne na szafki nocne, znalazłam zasłony w róże pod deseń tapety. Nie mogę się nacieszyć moją szafą 3-metrową, naprawdę jest pojemna. Doniczki w różyczki już goszczą na parapecie, więc już końcówka.

środa, 4 września 2013

Dla odwiedzających mojego bloga

Miło mi bardzo jak zaglądacie do mnie. Dlatego więc dla wszystkich gości mam promocję na etui+serducho z koronką. Może komuś się spodoba.