Fajnie się robi, nie trzeba kontrolować robótki, można spokojnie myśleć i odprężyć się. Jeszcze trochę brakuje, ale nie spieszę się. Czerpię przyjemność z dziergania, kominek, muzyka. Uwielbiam to. W domu pachnie rosołem, hmmm lubczyk daje czadu. Cudowna domowa niedziela.
Obiecałam pokazać z ludziem sweter z kwadratów w fioletach.
Polubiłam go bardzo, jest ciepły i lekki jak wszystkie akrylowe wyroby.
W tym tygodniu było też nierobótkowo. Powstała kolekcja kart urodzinowych "Motylove" - tak mnie zauroczyły te motyle.
Prawie wszystkie wyfrunęły, moja przyjaciółka ze Szwecji zamówiła 3 szt - 2 Motylove i bardzo kobieca z serii Womenlove z kapeluszem.
Ponadto otrzymałam zamówienie na 3 karty urodzinowe - 18-tka. Trudno coś stworzyć, jesli czasy dla mnie prehistoryczne. Ale kilka cennych wskazówek pomogło.
Mam nadzieję, że sprostałam wyzwaniu, arty podobają się.
Teraz pracuję nad kolekcją dla panów - karty "Travelove" - pokażę niebawem
Miłej niedzieli
















































